Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otyłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą otyłość. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 września 2013

Biała Śmierć

Część 2 - SÓL


Chlorek sodu, zwany zwyczajowo solą kuchenną, jest krystalicznym związkiem chemicznym składającym się z kationów sodu oraz anionów chlorkowych. Mimo wszelkich przestróg przed stosowaniem soli istnieją oczywiście jej zalety. Sól jest potrzebna organizmowi, jednak nie należy spożywać jej w nadmiernych ilościach.
 
Zalety soli (sodu) :
  • reguluje gospodarkę wodną, 
  • regulacje ciśnienie osmotyczne i pH ustroju,
  • zapewnia właściwe ciśnienie krwi oraz
  • równowagę osmotyczną w płynach zewnątrzkomórkowych
  • odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie systemu nerwowego, mięśni w tym także mięśnia sercowego,
  • reguluje zawartość wody w organizmie oraz
  • równowagę kwasowo-zasadową.
    Jednakże sód, może stanowić także źródło poważnych zagrożeń w sytuacji, kiedy spożyta ilość soli jest zbyt duża oraz kiedy jest stosowana zbyt często. Zbyt wysoka zawartość chlorku sodowego w diecie, szczególnie utrzymująca się długotrwale, stanowi znaczący czynnik ryzyka choroby nadciśnieniowej. Ponadto nadmierne spożycie soli kuchennej powoduje zatrzymanie wody w organizmie obciążając układ krążenia i układ wydalniczy oraz sprzyja powstawaniu otyłości. Ostatnio coraz częściej podkreśla się fakt, że nadmierne spożycie soli kuchennej przyczynia się do rozwoju procesów nowotworowych w organizmie, głównie błon śluzowych żołądka. A także zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego.
    Oczywiście organizm człowieka w momencie pojawienia się nadmiernej ilości sodu uruchamia mechanizmy obronne mające na celu redukcję poziomu soli w organizmie – każdy nadmiar spożywanej soli jest wydalany przez nerki. Jednakże jeśli nerki nie są w stanie wyeliminować sodu, gromadzi się on we krwi, zatrzymując wodę w organizmie – powoduje to, że objętość roztworu krwi wzrasta, co z kolei zwiększa nacisk na serce i zarazem powoduje zwiększenie ciśnienia tętniczego.

Główne źródła sodu w diecie:
 - około 46 % to sól kuchenna dodawana w trakcie przygotowywania posiłków;
 - około 17% sodu w diecie pobieramy ze spożywanego pieczywa;
 - 15% pochodzi z wędlin i wyrobów garmażeryjnych;
 - 5% to naturalna zawartość sodu w warzywach i ich przetworach;
 - 6% pobieramy spożywając sery, mleko, wyroby cukiernicze.

    Według zaleceń przedstawionych przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że dzienne spożycie sodu ze wszystkich źródeł powinno być ograniczone do mniej niż 2 gramów (1g sodu odpowiada około 2,5 g soli).

Niestety przeciętny Polak spożywa ok. 15 g soli kuchennej dziennie !!

    Optymalnym rozwiązaniem pozwalającym na ograniczanie jej spożycia byłoby unikanie stosowania (dodawania) soli do potraw oraz unikanie produktów, które są w nią bogate. Obniżenie jej ilości w codziennym jadłospisie powinniśmy rozpocząć już przy zakupie żywności, czytając dokładnie etykiety informujące o jej zawartości, niektórzy producenci tworzą nowe receptury swoich wyrobów, obniżając poziom chlorku sodu (bądź samego sodu) w produkcie.

       Z badań zwyczajów żywieniowych, które objęły prawie 3000 osób wynika także, że więcej soli spożywają mężczyźni – szacuje się, że różnica sięgać może 20%. Wynika to z faktu, że kobiety jedzą mniej produktów gotowych i wysoce przetworzonych, zwłaszcza słonych przekąsek, dań instant i konserw, częściej same przygotowują posiłki, a także są bardziej wyczulone na zdrową dietę. kobiety częściej czytają etykiety na opakowaniach żywności i kierują się w wyborze produktów zawartością tłuszczu, cukru i soli.
       Prawie 1/3 Polek nigdy nie ogranicza soli, mniej niż co piąta robi to zawsze lub prawie zawsze i w swoje codziennej diecie wybiera produkty zawierające mniej soli lub też ogranicza jej użycie w kuchni. Ponad połowa (55%) przyznaje się, że czasem stara się ograniczyć spożycie soli.
    Pomimo relatywnie dużej wiedzy na temat znaczenia soli, norm jej spożycia i ewentualnych zagrożeń w razie ciągłego przekraczania zalecanej ilości, Polacy konsumują jej znacząco za dużo. Sięgają także niemal codziennie po produkty bogate w sól, takie jak ser żółty, szynka, kiełbasa nie mając świadomości, że kilkukrotnie przekraczają zalecaną dawkę;
kobiety są bardziej świadome niż mężczyźni, ale i one nie są skłonne radykalnie zmienić swojej diety, większość stara się ograniczać sól „od czasu do czasu”.

    Ciekawostką jest że ograniczenia spożycia soli szczególnie jest istotne dla osób prowadzących siedzący tryb życia. Jak bowiem donoszą naukowcy, im większa aktywność fizyczna, tym mniejszy wpływ soli na wzrost ciśnienia krwi.



 A jakie mamy rodzaje soli spożywczej:
  •     Sól kamienna
Sól kamienna jest najczęściej występującym minerałem w złożach soli. Sól kamienna jest to chlorek sodu NaCl o zawartości prawie 40% sodu i 60% chloru, często zawiera domieszkę chlorku wapnia i magnezu. Charakteryzuje ją doskonała rozpuszczalność w wodzie. Sól można otrzymywać na dwa sposoby. Pierwszy to wydobycie ze złóż kopalnianych. Drugi to pozyskiwanie soli z wody morskiej.
  •     Sól warzona
Sól warzona jest oczyszczoną solą kamienną. Zawiera co najmniej 99,9% chlorku sodu. Sól warzona stosowana jako przyprawa oraz składnik wielu przetworzonych produktów spożywczych. Jej wartość spożywcza jest pogorszona o brak mikroelementów występujących w naturalnej soli kamiennej, natomiast smak poprawiony, bardziej słony w porównaniu z solą kamienną, która może mieć posmak gorzkawy. Sól warzona jest sztucznie wzbogacana o jod.
  •     Sól morska
Jest bardziej wartościowa od soli kamiennej, ponieważ zawiera tylko 34 % chlorku sodu i jest bogata w mikroelementy. Sól tę uzyskuje się metodą naturalną, przez odparowanie wody morskiej na słońcu w odstojnikach lub metodą sztuczną, w specjalnych odparownikach. Morska sól ma naturalną zawartość jodu, ale jego zawartość wynosi, zaledwie ok. 0,5 do 5 mg/kg soli.

 

Polacy a spożycie soli - raport Mniej Soli - mniejsoli.pl
http://www.wiemcowybieram.pl/files/Cztery_skladniki_w_diecie_a_choroby_cywilizacyjne.pdf


wtorek, 20 sierpnia 2013

Biała Śmierć


Część 1   - Cukier

 
Minęły już czasy, w których większość dietetyków i lekarzy podpisałaby się ochoczo pod słynnym sloganem reklamowym Melchiora Wańkowicza: „cukier krzepi”.
Wszędzie mówi się o tym, że powinniśmy ograniczać cukier, ale czy tak naprawdę wiesz dlaczego? Najbardziej powszechny powód jest taki, cukier wnosi do naszej diety „puste kalorie”. Jednak naukowcy powiązali cukier z około 60 dolegliwościami..

Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę z zagrożeń związanych z cukrem usunięto by go z dozwolonych dodatków do żywności. Rafinowany cukier jest pozbawiony wartości odżywczych. Ważne substancje takie ja chrom, mangan, kobalt, cynk są usuwane podczas rafinowania, a nasze ciała muszą wykorzystywać własne zapasy minerałów, żeby go strawić.

Błędne koło
Zjadając potrawy bogate w cukry proste w naszym organizmie szybko podnosi się poziom glukozy. W konsekwencji trzustka wydziela insulinę – hormon odpowiedzialny za wyrównywanie poziomu cukru we krwi. Ludzkie ciało nie zostało stworzone do przetwarzania dużych ilości węglowodanów prostych, dlatego też trzustka zaczyna wytężać swoje siły. W odpowiedzi na nadmiar cukru w krwiobiegu produkuje tak dużo insuliny że poziom glukozy za bardzo się obniża. Rezultatem jest gwałtowny skok poziomu energii, po którym następuje równie gwałtowny jej spadek. I znowu odczuwamy głód słodkiego i koło się zamyka. Dodatkowo insulina sprawia, że cukier usuwany z krwiobiegu przechowywany jest w postaci tłuszczu.

A więc błędem jest zjadanie na pierwszy głód batonika (jak podają niektóre reklamy), ponieważ wywołamy z czasem jeszcze większy głód..

Aspekt zdrowotny
Wielu naukowców obwinia cukier oraz przetworzone węglowodany za choroby układu krążenia (nadmiar produkowanej insuliny podnosi poziom trójglicerydów). Nowotwory w szczególności rak piersi u kobiet. Komórki rakowe uwielbiają cukier (polecam książkę „Antyrak”). Oczywiście cukrzyca dorosłych tzw. II typu. Nadmiar cukru w diecie podnoszący poziom insuliny przyspiesza proces podziału komórek – a więc przyspiesza starzenie się. Nie mogłabym niewspomnieć o otyłości, której skutkiem w głównej mierze jest wysokie spożycie syropu glukozowo-fruktozowego. Niestety cukier także obniża naszą odporność na liczne sposoby (obniża produkcję przeciwciał, zakłóca transport Wit. C, zaburza równowagę mineralną, może nawet wywoływać reakcje alergiczne).

Niestety od dziecka stykamy się ze słodyczami i dlatego tak ciężko jest się od nich odzwyczaić, jesteśmy po prostu od cukru uzależnieni.

Według Ann Louise Gittleman ludzki organizm wcale nie potrzebuje dostarczanie do niego cukru. W krwiobiegu człowieka muszą znajdować się zaledwie 2 łyżeczki cukru, a ta niewielką ilość można z łatwością uzyskać z trawienia węglowodanów złożonych, białka
i tłuszczu. Natura zapewniła człowiekowi potrzebny cukier w warzywach i owocach które zawierają błonnik i wiele związków odżywczych.


 


Ann Louise Gittleman „Dieta bez cukru”, Wyd. Mada 2009


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wielka kariera syropu glukozowo - fruktozowego

Zwany także wysokofruktozowym syropem kukurydzianym (HFCS), który nie jest naturalnie występującym cukrem. Jego kariera wiąże się ze zmianą polityki rolnej w USA, gdzie zaczęły powstawać ogromne plantacje kukurydzy (w szczególności GMO) a wysokie ceny cukru sprawiły, że przemysł wprowadził syrop.
Aktualnie ponad połowa „słodyczy” w amerykańskiej żywności pochodzi z kukurydzy. Jest to bardzo tani surowiec, więc stosuje się go wszędzie. Ma bardzo wiele korzystnych cech technologicznych (niestety..). Płynna postać syropu ułatwia jego dawkowanie, jako substancji słodzącej bez potrzeby uprzedniego rozpuszczania, bardzo niska lepkość, pomimo wysokiego stężenia suchej substancji ułatwia jego rozlewanie, transport, a zwłaszcza dozowanie, w odróżnieniu od innych klasycznych środków słodzących. Syrop glukozowo - fruktozowy nie ulega krystalizacji i zapobiega krystalizacji sacharozy (cukru).
Dzięki temu różnorodne produkty są trwałe, tanie i powszechnie dostępne. Dlatego też, stosowana jest powszechnie w przemyśle spożywczym do wyrobu: pieczywa, soków
i napojów, lodów, słodyczy, napojów w proszku i bezalkoholowych, mieszanin budyniowych oraz przetworów owocowych.

W ludzkim organizmie syrop zachowuje się zupełnie inaczej niż cukier. Fruktoza zakłóca pracę wątroby, przestawia metabolizm na produkowanie tłuszczu ze wszystkiego, co się je oraz blokuje hormon zwany leptyną, który informuje mózg o tym, że człowiek jest najedzony. W konsekwencji czujesz się ciągle głodny i coraz więcej jesz, a twoja przemiana materii jest przestawiona na produkowanie tłuszczu, więc tyjesz i tyjesz coraz bardziej.
Eliminacja fruktozy z diety jest niemożliwa, albowiem jest ona obecna we wszystkich owocach i miodzie, które na pewno zdrowiu nie szkodzą. Również produkty słodzone syropem fruktozowo - glukozowym, konsumowane niezbyt często nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Jednakże regularna ich konsumpcja prowadzi do zwiększenia apetytu, insulinooporności, cukrzycy, hipercholesterolemii i nadciśnienia tętniczego.

Już jedna porcja produktu słodzonego syropem zaspokaja całodobowe zapotrzebowanie na cukry proste (np. puszka Fanty, duży jogurt owocowy). A przecież w diecie obecne są także inne węglowodany: z pieczywa, ziemniaków, kasz, owoców, warzyw, ale także z żywności tzw. wygodnej.

W tym roku w USA publicznie ogłoszono, że najprawdopodobniejszą przyczyną otyłości jest syrop glukozowo – fruktozowy.

W jaki sposób unikać HFCS?

·       Czytaj etykiety! Jeśli jest duża zawartość syropu będzie on wymieniony na początku składu.
·         Wybieraj 100% soki owocowe niż napoje owocowe.
·         Wybieraj zwykłe mleko czy jogurty niż smakowe.
·         Unikaj konserw owocowych w syropie, jedz świeże owoce w miarę możliwości.
·         Unikaj wysoko przetworzonej żywności, wybieraj całe, świeże produkty.

                   Przedstawiam Wam krótki filmik wyemitowany w tym roku w TVN



Literatura: